16 maja, 2026

Pewnie 2 sesje i koniec, jak zawsze

Przyszłam do Marty z nastawianiem jak do każdego innego psychologa „pewnie 2 sesje i koniec, jak zawsze”. Zaledwie 21-letnia dziewczyna w głębokiej depresji. Mama alkoholiczka i tata, którego nigdy nie było. Po pierwszych kilku spotkaniach poczułam się jednak inaczej niż zawsze. W końcu ktoś, kto okazał mi zrozumienie i stworzył taką bezpieczną przestrzeń, że nie bałam się otworzyć i mówić o tych najbardziej trudnych doświadczeniach.

Uczęszczam na terapię już i tylko rok, patrząc na to, jak bardzo może się zmienić życie na lepsze. Marta, nawet w tych najgorszych momentach, pokazała mi, jak zadbać o siebie i być przy sobie. Jak zauważać swoje emocje i je poczuć. Nauczyłam się o sobie mnóstwo rzeczy i obaliłam wiele błędnych przekonań. Poznałam swoją wartość i jak ważne jest podążanie za swoją intuicją. Połączyłam się z moim wewnętrznym dzieckiem, które potrzebuje różnych kreatywnych rzeczy i eksperymentów. W końcu czuję że moje życie jest życiem a nie tylko przetrwaniem każdego kolejnego dnia. Uwielbiam stwierdzenie, że wszystko dzieje się z jakiejś przyczyny, a trafienie do Marty na terapię tylko mnie w nim utwierdza.

Jeszcze raz dziękuję ci Marto za ten wspaniały rok!